Podróże służbowe · 2026

Delegacja elektrykiem: stawki w przepisach nie ma, a zwrot i tak jest bez podatku

Rozporządzenie zna tylko pojemność skokową silnika, więc auto elektryczne z niego wypada. Pokazujemy, jaką stawkę ustalić u siebie, dlaczego zwrot jest wolny od PIT i jak rozliczyć ładowanie auta służbowego w domu pracownika.

Zaktualizowano: 22 października 2026 · czytasz ok. 9 min

Pracownik wrócił z Gdańska, podaje 430 kilometrów i numer rejestracyjny. Księgowa pyta o pojemność skokową silnika, bo od niej zależy stawka za kilometr. Odpowiedź brzmi: to auto nie ma pojemności skokowej — jest elektryczne. I w tym momencie rozliczenie staje, choć przejazd był, trasa się zgadza, a pieniądze trzeba zwrócić.

Przepis o kilometrówce zna wyłącznie silnik spalinowy i centymetry sześcienne. Elektryk i wodór z niego wypadają — ale wypada też limit, a to zmienia sytuację na korzyść pracownika. Poniżej: jaką stawkę ustalić u siebie, dlaczego zwrot jest wolny od PIT bez limitu, jak rozliczyć ładowanie auta służbowego w domu i jakie dokumenty muszą zostać w teczce wyjazdu.

Dlaczego elektryk wypada z rozporządzenia

Kilometrówka

Zwrot za używanie auta prywatnego do celów służbowych: liczba przejechanych kilometrów razy stawka za kilometr. Maksymalne stawki określa rozporządzenie Ministra Infrastruktury, uzależniając je od pojemności skokowej silnika (0,89 zł do 900 cm³ i 1,15 zł powyżej).

Pojemność skokowa

Wartość z pozycji P.1 dowodu rejestracyjnego, podawana w cm³. Silnik elektryczny nie ma cylindrów ani skoku tłoka, więc pole P.1 w dowodzie elektryka pozostaje puste. Rozporządzenie nie przewiduje dla takiego pojazdu żadnej kategorii.

Stawka wewnętrzna

Kwota za kilometr, którą pracodawca ustala sam — w zarządzeniu, regulaminie wynagradzania albo w umowie o używanie pojazdu prywatnego. Dla aut elektrycznych to dziś jedyne źródło stawki.

Limit zwolnienia z PIT

Granica, do której zwrot jest wolny od podatku. Dla aut spalinowych wyznacza ją rozporządzenie. Dla elektryków takiej granicy w przepisach nie ma — i właśnie dlatego organy podatkowe uznają cały zwrot za zwolniony.

Trzy sytuacje, trzy różne rozliczenia

Zanim policzysz złotówki, odpowiedz na jedno pytanie: czyje jest auto. Od tego zależy wszystko dalej.

1
Auto prywatne pracownika
Zwrot liczony za kilometry, według stawki ustalonej przez pracodawcę. Potrzebna zgoda na przejazd i ewidencja przebiegu.
→
2
Auto służbowe
Kilometrówki nie ma. Rozliczasz faktyczny koszt energii: faktury ze stacji albo kilowatogodziny zużyte w domu pracownika.
→
3
Auto wynajęte na wyjazd
Koszt najmu i ładowania wchodzi do rachunku jak każdy inny wydatek — na podstawie faktur, bez stawki za kilometr.

Auto prywatne: jaką stawkę wpisać dziś

Skoro rozporządzenie nie mówi nic o elektrykach, stawkę ustala pracodawca. W praktyce spotyka się trzy podejścia — każde da się obronić, pod warunkiem że jest zapisane przed wyjazdem, a nie wymyślone przy rozliczeniu:

  • Stawka jak dla aut powyżej 900 cm³ (1,15 zł/km). Najczęstsza w firmach: elektryk to zwykle auto klasy średniej, a kwota jest znana i obroniona wobec pracownika. Zaletą jest prostota — ta sama stawka dla całej floty prywatnej.
  • Stawka jak dla aut do 900 cm³ (0,89 zł/km). Wybierana przez firmy, które chcą trzymać się dolnej granicy znanej z przepisu i uniknąć dyskusji, czy zwrot nie jest ukrytym przysporzeniem.
  • Stawka własna, policzona z kosztu energii. Na przykład zużycie 18 kWh na 100 km razy 0,80 zł za kWh daje 0,144 zł/km samej energii; po doliczeniu zużycia opon, serwisu i ubezpieczenia firmy dochodzą zwykle do 0,60–0,90 zł. To podejście najbliższe rzeczywistym kosztom, ale wymaga uzasadnienia na piśmie.
Czego nie robić: ustalać stawki po powrocie pracownika, osobno do każdego wyjazdu. Stawka ma wynikać z dokumentu obowiązującego w firmie — inaczej przy kontroli wygląda jak kwota dobrana do wyniku, a nie jak zasada.

Przykład: 430 kilometrów elektrykiem

Pracownik jedzie z Olsztyna do Gdańska i wraca tego samego dnia. Licznik pokazuje 220 km w jedną i 210 km w drugą stronę — razem 430 km. Auto prywatne, elektryczne. Tę samą trasę rozliczamy trzema stawkami:

Przyjęta stawkaWyliczenieZwrot dla pracownikaPodatek
1,15 zł/km (jak powyżej 900 cm³)430 km × 1,15 zł494,50 złbez PIT
0,89 zł/km (jak do 900 cm³)430 km × 0,89 zł382,70 złbez PIT
0,60 zł/km (stawka z projektu)430 km × 0,60 zł258,00 złbez PIT

Różnica między pierwszym a trzecim wierszem to 236,50 zł na jednym wyjeździe. Przy pracowniku, który jeździ dwa razy w miesiącu, robi się z tego blisko 5 700 zł rocznie — dlatego stawka dla elektryków nie jest szczegółem technicznym, tylko decyzją, którą warto podjąć świadomie i zapisać.

Dlaczego zwrot jest wolny od podatku

Należności za czas podróży służbowej są zwolnione z PIT do wysokości określonej w odrębnych przepisach. Dla aut spalinowych tą wysokością jest stawka z rozporządzenia. Dla aut elektrycznych odrębny przepis nie ustala żadnej kwoty — a skoro nie ma limitu, nie ma też nadwyżki, którą można by opodatkować.

Tak samo czyta to administracja skarbowa: w interpretacjach Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej i w stanowiskach Szefa Krajowej Administracji Skarbowej zwrot kosztów przejazdu prywatnym autem elektrycznym w podróży służbowej uznawany jest za zwolniony w całości, bez stosowania limitu kilometrówki. Pracodawca nie pobiera wtedy zaliczki na podatek.

Druga strona medalu — koszty firmy. Zwolnienie z PIT po stronie pracownika to nie to samo co zaliczenie wydatku do kosztów uzyskania przychodu po stronie pracodawcy. Jeśli zależy Ci na pewności w obu podatkach, a stawkę przyjmujesz wyższą niż 1,15 zł/km, warto wystąpić o własną interpretację indywidualną — kosztuje 40 zł i zamyka temat na lata.

Co się zmieni, gdy wejdzie nowe rozporządzenie

Od kilku lat wraca projekt, który odrywa stawki od pojemności skokowej i wiąże je z rodzajem napędu i mocą silnika. Dla elektryków i wodoru przewiduje jedną kwotę. Projekt wciąż nie obowiązuje — poniżej zestawienie stanu dzisiejszego i proponowanego, żeby było widać kierunek zmiany:

PojazdStawka dziśStawka z projektu
Samochód osobowy do 900 cm³0,89 zł/km1,04 zł/km (moc do 75 kW)
Samochód osobowy powyżej 900 cm³1,15 zł/km1,34 zł/km (moc powyżej 75 kW)
Samochód elektryczny lub wodorowybrak stawki — ustala pracodawca0,60 zł/km
Samochód hybrydowybrak stawki — ustala pracodawca0,83 zł/km do 75 kW; 1,10 zł/km powyżej
Motocykl0,69 zł/km0,75 zł/km; elektryczny 0,35 zł/km
Motorower0,42 zł/km0,45 zł/km; elektryczny 0,20 zł/km
Uwaga na kierunek zmiany. Projektowane 0,60 zł/km jest niższe od kwot, które firmy przyjmują dziś dla elektryków. Po wejściu nowych przepisów stawka przestanie być decyzją pracodawcy i stanie się granicą zwolnienia z PIT — nadwyżka ponad nią będzie przychodem pracownika. Zapisując dziś stawkę w regulaminie, warto od razu dodać zdanie, że obowiązuje ona do dnia wejścia w życie stawek ustawowych.

Auto służbowe: rozliczasz prąd, nie kilometry

Gdy pracownik jedzie autem pracodawcy, kilometrówka nie przysługuje — pojazd i tak należy do firmy. Rozliczeniu podlega koszt energii, a sposób jego udokumentowania zależy od tego, gdzie auto było ładowane.

Ładowanie na stacji publicznej

Najprostszy przypadek: operator wystawia fakturę albo paragon. Dokument trafia do rozliczenia wyjazdu jak bilet czy opłata za autostradę. Gdy faktura jest wystawiona na firmę i poszła do KSeF, wystarczy wskazać ją przy koszcie — nie trzeba przepisywać kwot.

Ładowanie w domu pracownika

Tu potrzebny jest pomiar: ile kilowatogodzin poszło na auto służbowe, a nie na pralkę. Daje go ładowarka ścienna z licznikiem albo urządzenie przenośne z aplikacją, która wyeksportuje historię ładowań. Do tego stawka za kWh z umowy pracownika z dostawcą prądu, z uwzględnieniem taryfy dziennej i nocnej.

Rozliczenie domowego ładowania wygląda więc tak: zużyte kilowatogodziny × stawka z faktury za prąd, a do rachunku trafia zestawienie ładowań i kopia faktury pracownika za energię. Przy 62 kWh i stawce 0,82 zł/kWh daje to 50,84 zł do zwrotu — kwotę, którą da się sprawdzić w dwie minuty, bo obie liczby mają pokrycie w dokumentach.

Zapiszcie to w zasadach korzystania z aut służbowych. Jedno zdanie o tym, że firma zwraca koszt energii zużytej na ładowanie w domu według stawki z faktury pracownika i na podstawie odczytu z licznika ładowarki, oszczędza kwartalnej dyskusji „ile to właściwie kosztowało".

Gdzie to się najczęściej sypie

Stawka ustalana przy rozliczeniu, nie przed wyjazdem

Pracownik wraca i pyta, ile dostanie za kilometr. Księgowa dzwoni do zarządu, zarząd mówi „dajcie jak za zwykłe auto". Następnym razem pada inna kwota, bo rozmawia ktoś inny.

Skutek: dwa wyjazdy tej samej osoby rozliczone różnymi stawkami — przy kontroli wygląda to na kwoty dobierane do wyniku.
Brak zgody na przejazd autem prywatnym

Wyjazd odbył się, kilometry są, ale nikt nie wystawił polecenia ze wskazaniem środka transportu ani nie podpisał umowy o używanie pojazdu prywatnego.

Skutek: zwrot bez podstawy — to pracodawca określa środek transportu (§ 3 ust. 4 rozporządzenia), a bez jego zgody nie ma czego rozliczać.
Ewidencja przebiegu bez danych pojazdu

W zestawieniu są trasy i kilometry, nie ma marki ani numeru rejestracyjnego, bo „przecież wiadomo, czyje to auto". Przy elektryku dochodzi pytanie o pojemność, której nie ma.

Skutek: ewidencja nie spełnia wymogów z art. 23 ust. 7 ustawy o PIT, a zwrot traci pokrycie w dokumentacji.
Kilowatogodziny liczone „na oko"

Pracownik ładuje auto służbowe w domu i podaje okrągłą kwotę miesięcznie, bez odczytu i bez faktury za prąd.

Skutek: wydatek bez dowodu — trudny do obrony jako koszt firmy i wątpliwy jako nieopodatkowany zwrot dla pracownika.

Komplet dokumentów do jednego wyjazdu

  • Polecenie wyjazdu służbowego — cel, miejsce, termin i wskazany środek transportu. Przy aucie prywatnym to właśnie tu zapada zgoda na przejazd.
  • Umowa o używanie pojazdu prywatnego do celów służbowych — strony, pojazd, stawka za kilometr (dla elektryka: ta ustalona u Was), zasady rozliczania i wypowiedzenia.
  • Ewidencja przebiegu pojazdu — dane pracownika i pojazdu, kolejne wpisy z datą, trasą, celem i liczbą kilometrów, stawka i kwota, podpis pracodawcy.
  • Rachunek kosztów podróży — diety, noclegi, dojazdy, przejazd na trasie i inne wydatki, pomniejszone o zaliczkę. Składany w ciągu 14 dni od powrotu.
  • Dowody wydatków — faktury za nocleg, bilety, opłaty parkingowe, a przy aucie służbowym rachunki za ładowanie albo zestawienie kilowatogodzin.

Jak to wygląda w Rejestrze Delegacji

Cały ten komplet prowadzi jedno narzędzie smartapki: Rejestr Delegacji. Wyjazd jest w nim teczką — od polecenia, przez kilometry i koszty, po rachunek i zwrot salda. Dla aut elektrycznych i hybrydowych ma osobne ustawienie, bo wie, że stawki z rozporządzenia dla nich nie ma.

  • Rodzaj pojazdu zamiast pojemności. Przy wyborze „samochód elektryczny lub wodorowy" pole pojemności znika, a pojawia się stawka ustalona przez pracodawcę — z podpowiedzianą kwotą i wyjaśnieniem, skąd bierze się ta luka w przepisach.
Dane pojazdu w rejestrze delegacji: rodzaj pojazdu samochód elektryczny lub wodorowy i stawka za 1 km ustalona przez pracodawcę
Przy napędzie elektrycznym narzędzie nie pyta o pojemność skokową, tylko o stawkę ustaloną w firmie — i mówi wprost, że rozporządzenie takiej stawki nie ustala. Marka i numer rejestracyjny wchodzą do załącznika nr 1 (art. 23 ust. 7 ustawy o PIT).
  • Kilometry liczone z odcinków. Każdy przejazd osobno: data, trasa, cel, liczba kilometrów. Z tych pozycji powstaje załącznik numer 1 — ewidencja przebiegu z danymi pojazdu i miejscem na podpis.
  • Dane od pracownika bez dzwonienia. Z karty wyjazdu wysyłasz osobisty link; pracownik wpisuje na telefonie odcinki trasy, koszty i dane auta, dołącza zdjęcie faktury. Zgłoszenie czeka u Ciebie na przyjęcie — dopiero wtedy staje się pozycją rozliczenia.
Formularz z osobistego linku na telefonie: odcinki trasy, wybór samochodu elektrycznego i dane pojazdu do ewidencji przebiegu
Formularz, który dostaje pracownik: dopisuje kolejne odcinki trasy, wskazuje, czym jechał, i podaje dane auta. Nie zakłada konta ani hasła, a link przestaje działać po siedmiu dniach.
  • Rachunek kosztów podróży w jednym kroku. Diety i ryczałty liczą się z godzin wyjazdu i powrotu, kilometrówka z odcinków, koszty z dopisanych pozycji. Na końcu zostaje saldo do wypłaty i data zwrotu.

Umowę, bez której nie ma zwrotu za kilometry, wystawisz obok: generator umowy o używanie samochodu prywatnego pozwala wpisać własną stawkę — także tę ustaloną dla elektryka — i wydrukować dokument gotowy do podpisu. Jeśli potrzebujesz samego wyliczenia bez prowadzenia rejestru, policzy je kalkulator kilometrówki, a diety i ryczałty za czas podróży — kalkulator delegacji krajowej.

Zeszyt, arkusz czy rejestr — co się sprawdza przy elektryku

Co musi się zgadzaćPapier i arkuszDuży system kadrowyRejestr Delegacji
Stawka dla auta elektrycznegowpisywana ręcznie przy każdym rozliczeniuzwykle pole tekstowe bez podpowiedziosobny rodzaj pojazdu i stawka pracodawcy
Ewidencja przebiegu jako załącznikosobny plik, przepisywany ręcznietak, po wdrożeniu modułupowstaje z odcinków, gotowa do podpisu
Dane od pracownika w terenietelefon, SMS, kartkaaplikacja po założeniu konta pracownikowilink na telefon, bez konta i hasła
Termin 14 dni na rozliczeniepilnowany z pamięcitak, z powiadomieniamiwidoczny przy wyjeździe i na pulpicie
Wdrożenieżadnetygodnie i wdrożeniowieckonto i pierwszy wyjazd tego samego dnia
Uczciwie: Rejestr Delegacji nie jest systemem kadrowo-płacowym i nie wyliczy listy płac. Nie ma też integracji z kartami flotowymi ani z licznikami ładowarek — kilowatogodziny z domowego ładowania wpisuje się ręcznie na podstawie odczytu. Jeśli rozliczacie kilkaset wyjazdów miesięcznie z automatycznym zasilaniem danymi z floty, potrzebujecie większego systemu. Przy kilku–kilkudziesięciu wyjazdach rejestr domyka sprawę szybciej i taniej.

Najczęstsze pytania

Czy mogę rozliczyć elektryka stawką 1,15 zł za kilometr?

Tak. Rozporządzenie nie ustala dla aut elektrycznych żadnej stawki, więc kwotę przyjmuje pracodawca — a 1,15 zł jest kwotą znaną z przepisu i łatwą do obrony. Warunek: stawka ma wynikać z dokumentu obowiązującego w firmie (zarządzenie, regulamin, umowa z pracownikiem), a nie z decyzji podejmowanej przy konkretnym rozliczeniu.

Czy od zwrotu za kilometry elektrykiem trzeba pobrać zaliczkę na PIT?

Nie. Zwolnienie z art. 21 ust. 1 pkt 16 lit. a ustawy o PIT obejmuje należności za czas podróży służbowej do wysokości z odrębnych przepisów, a dla aut elektrycznych takiej wysokości nie wyznaczono. Organy podatkowe traktują wtedy cały zwrot jako zwolniony i nie wymagają poboru zaliczki.

Co z hybrydą — ona ma przecież pojemność skokową?

Hybryda z silnikiem spalinowym ma wypełnioną pozycję P.1 w dowodzie, więc można zastosować stawkę według pojemności. W praktyce część firm traktuje hybrydy tak jak elektryki i ustala stawkę własną, bo realny koszt przejazdu jest niższy. Wybrane rozwiązanie trzeba zapisać — projekt nowych przepisów przewiduje dla hybryd osobne kwoty (0,83 zł i 1,10 zł według mocy).

Jak udokumentować ładowanie auta służbowego w domu pracownika?

Odczytem licznika ładowarki (albo historią ładowań z aplikacji) oraz stawką za kilowatogodzinę z faktury pracownika za energię. Zwracana kwota to iloczyn tych dwóch wartości. Zestawienie ładowań i kopia faktury za prąd zostają przy rozliczeniu wyjazdu jako dowód wydatku.

Czy pracownik musi prowadzić ewidencję przebiegu, skoro to auto elektryczne?

Tak. Obowiązek wynika z art. 23 ust. 5 i 7 ustawy o PIT i dotyczy używania pojazdu prywatnego do celów służbowych niezależnie od rodzaju napędu. Ewidencja musi zawierać dane pracownika i pojazdu, kolejne wpisy z datą, trasą i celem, liczbę kilometrów, stawkę i kwotę oraz podpis pracodawcy. Przy elektryku w miejscu pojemności wpisuje się rodzaj napędu.

Co zrobić, gdy pracownik nie pamięta kilometrów ani danych auta?

Nie przepisywać ich z pamięci. Wyślij mu z karty wyjazdu osobisty link — wpisze odcinki trasy, kilometry i dane pojazdu na telefonie, bez zakładania konta. Zgłoszenie trafia do Ciebie i dopiero po przyjęciu staje się pozycją ewidencji i rachunku.

Rozlicz wyjazd elektrykiem bez szukania stawki

Wpisz wyjazd, odcinki trasy i koszty, a rejestr policzy diety, ryczałty i kilometry własną stawką dla auta elektrycznego. Polecenie wyjazdu, ewidencja przebiegu i rachunek kosztów powstają z tych samych danych.

Stan prawny: październik 2026. Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani podatkowej. Stawkę za kilometr dla pojazdu elektrycznego ustala pracodawca w przepisach wewnętrznych; w sprawach o dużej wartości rozważ wystąpienie o interpretację indywidualną.